Nie od dziś wiadomo, że Legia w historii Polskiej piłki bardzo przyczyniła się do wydawania światu, wielkich piłkarskich talentów. Starsze pokolenie z pewnością pamięta Kazimierza Deyne, który dzięki przebojowej grze nie tylko w barwach warszawskiej Legii, ale i z orłem na piersi szybko popadł w łaski kibiców. Jego niezwykłe umiejętności doceniła angielska liga, mianowicie Manchester City,  tworząc go zarówno gwiazdą światowego formatu.

Przez około 20 lat, mimo dalszej dominacji”dumy stolicy” w polskiej lidze, brakowało piłkarzy tego formatu.  Jednak w roku 2004 na Łazienkowskiej zrodził się talent, który przez niektórych fachowców wyceniany jest w obecnym czasie nawet na 15 mln euro! Z pewnością, to wystarczy, by każdy wiedział, że jest nim Artur Boruc. Długo stołeczny klub nie musiał czekać wydobywając z Lecha Poznań, kompletnie niezauważalnego Łukasza Fabiańskiego oraz pochodzącego z Sandencji Nowy Sącz Dawida Janczyka.  Na nich, klub zarobił około 8 mln euro.

Wydawać sie może, ze polski rynek transferowy juz został kompletnie strawiony, i najlepsi zostali juz dawno wyłowieni. Lecz, pojawia sie znów szansa, a żeby przypomnięć kibicom, przecież nie dawne wielkie talenty na Łaźienkowskiej. Oboje wdarli się przebojem do składu Legii, stając się ważnymi ogniwami drużyny:

Maciej Rybus,  urodzony 19 sierpnia 1989r. w Łowiczu. Kibice Legii widzą w nim przyszłą gwiazdę polskiej piłki. Trudno się im dziwić, skoro już w wieku osiemnastu lat strzelił swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie.  Piłkę zaczynał kopać w Pelikanie, potem trenował w szkółce piłkarskiej w Szamotułach. Tam wypatrzył go Marek Jóźwiak i zaprosił na testy do zespołu Młodej Legii. Trener Jacek Mazurek uznał, że Rybus może się przydać, i tak piłkarz trafił do Warszawy. W Młodej Ekstraklasie, występował tylko 2 miesiące, wstępując do pierwszego składu. Teraz jest on podstawowym zawodnikiem Legionistów, mający łącznie 44 rozegrane mecze na koncie, będący także nadzieją odmładzanej Reprezentacji Polski.

Druga postacią jest Ariel Borusiuk, znany wszystkim jako najmłodszy w historii polskiej ligi strzelec bramki. Uczynił to w wieku 16 lat 8 miesięcy i 21 dni. Ariel  zadziwił wszystkich już zimą, gdy przebojem wdarł się do kadry Jana Urbana, wykorzystując zgrupowania w Hiszpanii. Już wtedy zdobył pierwszego – jeszcze sparingowego – gola. Piłkarz, którego przewodnikiem w Legii jest Aleksandar Vuković, doczekał się  pierwszego gola w polskiej lidze, otwierając wynik spotkania Odra – Legia. Starszy o rok w tym sezonie rozegrał 8 meczy. Być może nie jest to oszałamiający wynik. Ale trzeba zaznaczyć, że to jest dopiero początek jego kariery.

Czy Rybus i Borysiuk staną sie gwiazdami, takiego tego samego formatu ? Zdecydowanie są na najlepszej drodze ku temu… Byle ich kariera była prowadzona rozsadnie, a nie na zasadzie jednosezonowego fenomenu, co jest częstym zjawiskiem w naszym piłkarskim świecie.